Tarta jagodowa

Miało ich być wiele, a niestety jest dopiero drugi. Postaram się jeszcze nadgonić, chociaż półmetek wakacji już blisko.

Dużo modyfikacji w stosunku do poprzedniej tarty nie ma. Zmieniło się tylko kilka składników.

Dla przypomnienia (i żeby nie trzeba było klikać między kilkoma stronami) pozwoliłem sobie zrobić kopiuj & wklej i wprowadzić parę zmian. Musicie mi wybaczyć, bo jestem jednostką z natury leniwą ;)

Podsumowując zmiany, pojawiły się jagody w dwóch postaciach: jako owoce na bitej śmietanie, oraz jako warstwa „podkładowa”. No i zamiast białego cukru jest brązowy cukier Muscovado.


Składniki

  • 100g miękkiego masła
  • 70g ciemnego cukru Muscovado
  • Laska wanilii
  • 1 roztrzepane jajko
  • 200g mąki
  • Szczypta soli
  • 500g jagód (ja miałem borówkę amerykańską ;))
  • Śmietana 30% lub 36% do ubijania
  • 2 łyżki cukru pudru

Na wstępie uwaga, co do cukru. Jeżeli cukier nie jest zbyt drobny, a co gorsza pozbijał się w bryłki (typowe dla Muscovado ;)), to warto cukier przepuścić przez młynek. Dalej jest jak poprzednio, czyli cytując samego siebie:

Masło z cukrem ucieramy na gładką masę. Można ręcznie, można maszynowo, zależy od tego ile krzepy ma robiący ;) Do masy dodajemy nasionka z rozkrojonej laski wanilii. Mąkę przesiewamy ze szczyptą soli do miski, w osobnej misce rozbijamy jajko. Do masła z cukrem dodajemy po trochu mąkę i jajko, ciągle ucierając na gładkie ciasto. Gdy wszystkie składniki zostaną połączone, zawijamy ciasto w folię spożywczą i wkładamy na 20 minut do lodówki.

W międzyczasie blachę, w której będziemy piekli ciasto, wykładamy papierem pergaminowym. Gdy minie 20 minut, wykładamy ciasto na blachę i rozprowadzamy równomiernie, jednakowoż robiąc odrobinę podwyższony brzeg. Niektórzy wałkują ciasto tak, aby wpasować je w blachę, jednak ja preferuję ugniatanie palcami :) Ciasto przygotowane na blasze nakłuwamy widelcem, po czym przykrywamy folią aluminiową (błyszczącą stroną do wnętrza) i na folię wysypujemy jakieś 500g ryżu (lub specjalnych „fasolek” do pieczenia). Nakłuwanie i ryż zapobiegają podnoszeniu się ciasta w trakcie pieczenia. Tak przygotowane ciasto wstawiamy na kolejne 20 minut do lodówki.

Gdy ciasto się chłodzi nagrzewamy piekarnik do 180°C. Po upływie 20 minut chłodzenia wstawiamy wciąż przykryte ciasto do piekarnika na 15 minut. Następnie ściągamy przykrycie i pieczemy jeszcze przez 5-10 minut. Na koniec pieczenia ciasto powinno być suche. Wyciągamy ciasto z piekarnika i odstawiamy do ostygnięcia.

Uzyskany spód tarty ma piękny brązowy kolor. :)

Gdy ciasto stygnie zajmijmy się przygotowaniem jagód na warstwę „podkładową”. Do niedużego garnka lub rondla wlewamy kilka łyżek wody i wrzucamy garść (lub dwie) jagód. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy aż do uzyskania gęstej masy. Można masę dosłodzić dodając cukru pudru, wszystko zależy od tego, jak słodkie mamy jagody.

Ostudzoną masę jagodową układamy na ostudzonym cieście. Czas na kolejny cytat:

Śmietanę można ubijać ręcznie (dla wytrwałych) lub maszynowo. Osobiście jestem leniem i w przypadku śmietany wolę wykorzystać maszynę ;) Mój „przepis” na śmietanę jest banalny, należy ubijać śmietanę, stopniowo dodając cukier puder oraz skórkę cytryny i limonki. Czasami widuję przepisy na bitą śmietanę, gdzie ludzie używają galaretek czy żelatyny… Po co?! Bita śmietana powinna, tak czy owak, zostać spożyta w miarę szybko, więc osobiście nie widzę sensu w wykorzystaniu takich dodatków.

Przygotowaną śmietanę układamy na cieście. Na śmietanie układamy jagody (borówki) i… czas jeść!

Efekt końcowy może wyglądać tak: