Archiwa kategorii: Przystawki

Placuszki warzywne

Placuszki warzywne z cukinii
Placuszki warzywne z cukinii
Zauważyłem, że wrzucam na bloga niewiele przepisów, które można wykorzystać jako przystawki. Aby naprawić ten błąd, dzisiejszy przepis. Pojawią się też następne :)

Przystawka, z zasady, powinna być niewielka i niezbyt sycąca, żeby nie zepsuć apetytu na danie główne. Praktycznie, powinna nam tylko „wkurzyć żołądek” ;)

Na podobnej zasadzie, jak zaprezentowana w przepisie poniżej, możemy zrobić placki praktycznie z każdego warzywa. Czasami potrzeba więcej mąki i/lub jajek, żeby kleistość masy była odpowiednia – trzeba eksperymentować :) Można też dodawać składniki, które zapewnią dodatkowe walory smakowe, np. imbir czy orzeszki piniowe. Ogranicza nas tylko nasza fantazja i kubki smakowe. :)

Czytaj dalej Placuszki warzywne

Tatar z łososia

Tatar z łososia
Tatar z łososia
Deser już opisany. Czas na coś na szybką kolację :)

Od czasu do czasu lubimy sobie z Madzią zjeść własnoręcznie zrobiony tatar z łososia. Aby tatar był smaczny trzeba kupić świeżą rybę. Oprócz wyglądu ryby, który da się poprawić, najlepiej zwrócić uwagę na zapach. To co napiszę, zabrzmi trochę paradoksalnie, ale świeża ryba bardzo mało pachnie rybą. Jeżeli czujemy intensywny zapach ryby, należy odpuścić jedzenie jej na surowo. Ja zazwyczaj odpuszczam takie ryby w ogóle.

A teraz jeden z najszybszych przepisów na blogu, do tej pory. :)

Czytaj dalej Tatar z łososia

Mechaniczna pomarańcza kontra żółte żarcie ;)

Żółta cukiniaWłaśnie kończy się mój urlop. Dwa tygodnie wolności ;) Większość czasu spędziłem w trasie, wraz z małżonką oraz moją mechaniczną pomarańczą. Szczęście tym większe, że pogoda była naprawdę piękna, z wyłączeniem poniedziałku i wtorku w pierwszym tygodniu (lało przeokrutnie!). Przejechane grubo ponad 1500 km, uśmiech na twarzy i lekko obolały tyłek – to dobre podsumowanie urlopu ;) Ale najważniejsze jest to, że spędziliśmy go z Madzią razem!

Poniżej zdjęcie sprawcy uśmiechu. Motocykl Triumph Street Triple R. Przyznam, że jestem zafascynowany jazdą na tym motocyklu. Gdybym mógł, nie zsiadałbym z niego w ogóle. No, ale przyjemność trzeba sobie dozować. Niestety, w tym roku sezon chyli się ku końcowi. Cały czas mam nadzieję, że pogoda jeszcze jakiś czas będzie dobra do jazdy motocyklem. Jeszcze trochę, jeszcze odrobinę. Żeby jeszcze nie odstawiać motocykla na zimowanie. Jeszcze nie!
Mechaniczna pomarańcza

O ile motocykl jest pomarańczowy, to jedzenie dzisiaj w całości na żółto (no, prawie)! Czas na przepis!

Czytaj dalej Mechaniczna pomarańcza kontra żółte żarcie ;)

Faszerowane roladki z kurczaka

Sam już nie wiem, jak się przed sobą tłumaczyć, że nie ma nowych wpisów. Zwykle tak jest, że okres wakacyjny jest okresem spowolnienia w pracy, ze względu na urlopy. Niestety, jako że mój urlop dopiero we wrześniu, na mnie spada obowiązek zastępowania innych. I przez to pracy jest więcej niż zwykle.

Mniejsza o pracę. Z rzeczy, którymi warto się pochwalić, dieta zbliża się ku końcowi, na dzisiaj mam 18kg mniej :) Pozostały jakieś 2 kg do wagi docelowej! Czuję się świetnie, wyglądam też nie najgorzej, jest dobrze. Problemem jest konieczność wymiany garderoby, ale to mała cena za zdrowsze życie ;)

Filety z piersi kurczaka to jeden ze składników, które na diecie jadam. Uczciwie przyznaję, że czasami zdarza mi się oszukiwać, np. dokładając do posiłku coś, co nie do końca powinno się tam znaleźć… Usprawiedliwiam się jednak (coś często to ostatnio robię) tym, że dzięki temu dieta jest łatwiejsza do zniesienia. Efekty ciągle są, masa znika.

Hm. No dobra. Muszę to przyznać, dieta i tak jest łatwa do zniesienia. ;) Pan Michał przygotowuje fajne zestawy składników, które pozwalają co nieco pokombinować z przygotowaniem potraw.

Dzisiaj chciałem zaprezentować pewien trick, z którego można korzystać przy przygotowywaniu wielu fajnych dań. Opisane poniżej danie można podać jako składnik mięsny dania głównego, lub jako przystawkę (zimną lub ciepłą).

Czytaj dalej Faszerowane roladki z kurczaka

Faszerowane roladki z bakłażana

Dieta, ach dieta. Wydawało by się, że jadłospis na diecie nie pozwala na zbyt wiele. Przez chwilę obawiałem się, że nie będę mógł popełnić zbyt wielu wpisów na bloga. Jednak, jak śpiewał Jerzy Stuhr, „czasami człowiek musi, inaczej się udusi” ;) Tak powstał sprytny plan, żeby w ramach ustalonych przez dietę, posiłki sobie urozmaicać. Stąd pomysł na przygotowanie grillowanych roladek z bakłażana.

Tego wieczora przewidziana była również chuda wołowina, którą postanowiłem przerobić na burgery. Jako, że przepis jest klasyczny, pozwolę sobie go pominąć :)

Roladki mogą być podane jako przystawka, lub jako dodatek do dania głównego.
Czytaj dalej Faszerowane roladki z bakłażana

Tortilla z kurczakiem, musem z awokado i warzywami

Długo nie pisałem. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, główną jest spiętrzenie pracy. Oprócz tego od ponad dwóch tygodni jestem na diecie. Celem diety jest redukcja masy ciała o około 20kg (waga docelowa to 82kg). Jak na razie idzie nieźle :)

Dzisiejszy przepis jest jeszcze sprzed rozpoczęcia diety, aczkolwiek danie jest z gatunku lekkich. Można je spożywać jako przystawkę, można jako danie główne. U nas pełniło rolę szybkiej kolacji.

Zachęcam do eksperymentowania ze składnikami. Lista podana poniżej to tylko przykład. Tak na prawdę to włożyłem do tortilli to co było w lodówce. :)
Czytaj dalej Tortilla z kurczakiem, musem z awokado i warzywami

Tarta z kurczakiem i szpinakiem

Przyszła wiosna. Za oknem pięknie świeci słońce, natura budzi się do życia. Pojawiają się pąki, powoli robi się zielono. Jest cudnie, aż chce się żyć!

Gdy takie widoki pojawiają się za oknem, mój organizm domaga się świeżej zieleniny. Z wiosną zawsze kojarzą mi się tarty „słone”, tak jak z latem kojarzą mi się tarty owocowe.

Już niedługo pojawią się świeże warzywa i owoce, będzie można zrobić mus ze świeżutkich truskawek, młode ziemniaczki z porem smażonym na maśle… Aż się człowiek robi głodny! Stąd pomysł na w miarę wiosenny przepis (świeży szpinak), tarta z kurczakiem i szpinakiem.

Za jakiś czas możecie spodziewać się przepisów na wszelakiej maści tarty z owocami. Na początek truskawki, później jagody (dla Krakusów: borówki), a gdy zacznie zbliżać się jesień, przyjdzie czas na śliwki. :)
Czytaj dalej Tarta z kurczakiem i szpinakiem

Queso fundido

queso fundidoUwielbiam ser, w każdej postaci. Szczególnie uwielbiam stopiony ser na gorąco, jednak rzadko chce mi się bawić w robienie fondue – za dużo zabawy. Dawno temu, gdy zacząłem pracować w firmie, która swoją siedzibę miała obok restauracji meksykańskiej, odkryłem proste danie, które podawali jako starter, które nazywało się Queso Fundio. Jest to, uwaga, stopiony ser żółty, z różnymi dodatkami, podawany na gorąco wraz z podgrzanymi tortillami.

Jadłem już kilka(-naście) wariantów tej przystawki, wszystkie pyszne! Są tacy, którzy dorzucają do niego chorizo, są tacy, którzy dorzucają krewetki. Krótko mówiąc, można puścić wodze fantazji i dodać wszystko, co się nawinie :)
Czytaj dalej Queso fundido