Archiwa tagu: bieganie

Podsumowanie sezonu biegowego 2014

Meta Maratonu Warszawskiego
Meta Maratonu Warszawskiego na Stadionie Narodowym

Właśnie zaczynam szesnastodniowy odpoczynek od biegania. To chyba dobry czas, żeby zrobić małe podsumowanie mojego amatorskiego truchtania. Na początek trochę statystyk:

  • od początku mojej przygody z bieganiem przebiegłem 5892 km, co zajęło mi w sumie 21 dni 19 godzin i 17 minut
  • w trakcie całego biegania spaliłem 453006 kcal (więc skąd u mnie ten brzuszek ciągle?! ;))
  • w 2014 roku przebiegłem (do tej pory) 2607 km, co zajęło mi 9 dni 6 godzin i 27 minut
  • przeprowadziłem dwa szkolenia w temacie biegania dla początkujących i…
  • …wciągnąłem w nałóg biegowy kilkanaście osób (za co je serdecznie przepraszam ;))

Kilometrów w tym roku jeszcze trochę dołożę, nie tylko biegowych, o czym na końcu tego wpisu.

Jako pierwszy, po statystykach podsumowujących sezon, opiszę mój biegowy cel na ten rok, czyli Koronę Maratonów Polskich.
Czytaj dalej Podsumowanie sezonu biegowego 2014

Makaron z tuńczykiem i żółtą cukinią w sosie pomidorowym

Makaron z tuńczykiem, cukinią i kaparami
Makaron z tuńczykiem, cukinią i kaparami
Jutro start Maratonu Solidarności, już nie mogę się doczekać. Start o godzinie 10:00, pogoda zapowiada się dobra (do biegania). Jak zapewne wszystkim wiadomo, często przed maratonami organizowane są „pasta party”, które mają na celu dostarczenie biegaczom węglowodanów, które później zamieniają się w glikogen w wątrobie i mięśniach, który to glikogen stanowi podstawowe paliwo zasilające biegacza w trakcie zawodów. To oczywiście wielkie uproszczenie, ale na potrzeby tego wpisu wystarczy. Może kiedyś skrobnę coś więcej w tym temacie.

Tak czy owak, mówi się, że wszelkiej maści makarony, ryże, etc. są dla biegaczy przed zawodami korzystne, bo zawierają te „dobre” węglowodany (uwalniane stopniowo), a nie jak te np. ze słodyczy czy bezpośrednio z cukru. Naturalnie pamiętać należy, że makaron musi być ugotowany al dente, inaczej traci swoje dobre właściwości ;)

Wracając z Gdyni udało mi się odebrać pakiet startowy, który w tym roku składał się z numeru startowego, koszulki, worka depozytowego i dezodorantu do stóp (jakaś aluzja chyba ;)).

Koszulka i numer startowy - Maraton Solidarności 2014
Koszulka i numer startowy – Maraton Solidarności 2014

W ramach przygotowań do startu, za radą mądrzejszych, sam zajadam się makaronami. Część przepisów, z których ostatnio korzystałem, już była na blogu, ten jest kolejny, który zostanie dodany. Makaron z sosem pomidorowym, w którym znajduje się również tuńczyk, żółta cukinia i kapary. Rzeczony makaron przygotowany był w trakcie wizyty u mojej Mamy, którą niniejszym serdecznie pozdrawiam :)
Czytaj dalej Makaron z tuńczykiem i żółtą cukinią w sosie pomidorowym

Bieganie

Finisz Maratonu Poznań 2013
Arek i Kamil na mecie Maratonu Poznań 2013
Ten wpis będzie inny niż wszystkie do tej pory. Po pierwsze, nie będzie dotyczył gotowania (a może jednak?), po drugie – będzie dotyczył biegania. Już od jakiegoś czasu mnie kusiło, żeby skrobnąć coś w tym temacie. A dzisiaj, przypadkiem, znalazłem blog z paroma wpisami Arka. Przypomniało mi się, jak to się wszystko zaczęło, to całe bieganie. Ten post będzie podróżą w otchłań czasów minionych, które już nie wrócą. Z jednej strony dobrze, z drugiej szkoda, bo może udało by się różne rzeczy zrobić inaczej (nie „lepiej”, tylko „inaczej”)…

Kiedyś, jeszcze za czasów liceum, byłem szczupły i w miarę wysportowany. Grałem w kosza i w siatkę. Potem przyszły studia (przerwane) i zmiana trybu życia na kompletnie siedzący. Zacząłem pracować, dużo czasu spędzałem na wyjazdach w Niemczech, żywiłem się źle (tłusto i za dużo). Przytyłem. W szczycie ważyłem grubo ponad 100kg przy wzroście 182 cm. Dużo za dużo.
Czytaj dalej Bieganie